Temperatura na zewnątrz wynosiła 0 stopni, nad Wielkopolską miał przejść orkan, a do tego wg prognoz miał to być ostatni pogodny dzień przed zbliżającą się wielkimi krokami porą zimową. Marta i Paweł swój dzień mieli kilka tygodni wcześniej, jednak nie mieli sesji ślubnej. Bardzo chętnie podszedłem do tematu parku w Rogalinie. Miejsce to szczyci się pięknymi widokami, zabytkowymi budynkami oraz specyficzną aurą.

Poświęcenie Marty i Pawła było tak duże, że sesja nie mogła wyjść przeciętna 😉  Uczucie, które im towarzyszyło przy okazji zdjęć było bardzo namiętne. Zresztą zobaczcie sami!