Dosłownie chwilę przed ślubem Olgi i Łukasza wyskoczyliśmy nad Jezioro Kierskie, aby zrobić mini sesję narzeczeńską. Jak to zazwyczaj bywa to kobietom bardziej zależy na „sesjach zakochanych” , dlatego pomyślałem, że  bardziej będzie trzeba „popracować” na tą drugą połówką.

Ku mojemu zdziwieniu od samego początku zarówno Olga i Łukasz czuli się przed obiektywem jak ryba w wodzie. Świetna informacja! Można było skupić się na zdjęciach. Z tym również nie było problemu ponieważ każde ich spojrzenie na siebie, każdy pocałunek, były tak autentyczne i pełne magii, że nie mogło nie wyjść inaczej niż świetnie 🙂