Ślub Humanistyczny we Francji

Ślub humanistyczny. Do tego Francja. A jako wisienka na torcie cudowni Anaelle i Nicolas. Czy mogło być lepiej? Nie mogło! Zobaczcie, jak we Francji wkracza się na nową drogę życia!

Zanim stanęli przed ślubnym kobiercem…

Powiedzmy, że ślubnym kobiercem, bo ślub humanistyczny pozbawiony jest tego elementu. No więc zanim Anaelle i Nicolas związali się węzłem małżeńskim, w tym przypadku były to kolorowe wstęgi, wpadliśmy na siebie nie gdzie indziej niż w Polsce! Nicolasa poznałem kilka ładnych lat temu w Poznaniu. Pracował wtedy przy jednym z większych projektów – jest inżynierem. W zeszłym roku pojawił się w Polsce ponownie i jakoś tak wyszło, że znowu na siebie wpadliśmy! Skoro do trzech razy sztuka, jak mawiają, trzeci raz spotkaliśmy się już podczas ich ślubu humanistycznego we Francji! 

Gdy Nicolas z Anaelle zaproponowali, abym to ja fotografował ich ślub humanistyczny we Francji, przez chwilę miałem małego pietra. Jak to, ja, sam we Francji, nikogo z Polski i ba, nawet z angielskim może być problem. Gdy chwila zwątpienia minęła, w oku pojawił się błysk, a usta zwinęły w zawadiacki uśmieszek – Anaelle, Nicolasie – wchodzę w to! Taka propozycja przecież nie zdarza się na co dzień! Odmówić reportażu we Francji to jak nie przyznać się do szóstki w totka! 

Malownicza Francja i oni – jak malowani!

Ślub miał odbyć się na południu Francji, niedaleko Lyonu, w urokliwym miejscu, jakim jest Domaine De Jujurieux. Przybyłem tam kilka dni wcześniej, aby wtopić się w otoczenie, poznać obyczaje oraz dokładny plan działania.

Przygotowania zaczęły się w domu pary młodej, gdzie Anaelle razem ze swoimi druhnami zapełniły przestrzeń niezbędną do ubioru, czyli całe mieszkanie! Jakieś jedenaście kilometrów dalej pan młody z najlepszymi przyjaciółmi popijał nic innego jak wino musujące, zajadał francuskie przysmaki i zaczynał się stresować. 

First look odbył się w drodze na uroczystość zaślubin. Był stres, były łzy, emocje i znowu łzy. Wzruszony Nicolas nie mógł oderwać wzroku od przepięknej Anaelle.
W odległości kilku kilometrów od miejsca docelowego zatrzymaliśmy się na krótką mini sesję w opactwie Abbaye Notre-Dame d’Ambronay. Trafiliśmy na przepiękne światło. Kilka klatek z tej sesji możecie zobaczyć na końcu reportażu.

Ślub humanistyczny we Francji

Ślub humanistyczny odbywał się w części plenerowej. Obfitował w wiele przemówień najbliższych im osób, które były przyczyną potoków łez. Anaelle z Nicolasem złączył symboliczny węzeł małżeński z barwnych tasiemek. To właśnie zalety ślubu humanistycznego – choć, niestety, nie ma mocy prawnej, możecie za to wpleść do ceremonii, czego tylko Wasze dusze zapragną! Zaśpiewanie ukochanej jej ulubionej piosenki, zagranie na gitarze, wygłoszenie specjalnej przemowy? Ślub humanistyczny nie zna ograniczeń!

Kolejnymi etapami wielkiego dnia Anaelle, Nicolasa i ich bliskich był koktajl, gdzie można było skosztować lokalnych przysmaków przy muzyce na żywo, część obiadowa, gdzie serwowano wcześniej przygotowaną wołowinę argentyńską (Argentyńczycy grillujący podczas uroczystości to rzadki obrazek!)  oraz impreza taneczna, która zaczęła się około północy. Poprzedził ją tradycyjny tort oraz nietradycyjnie zaserwowany szampan, którym wszyscy wznieśli toast.

Chciałoby się tam wrócić…

Podsumowując, jak dobrze, że nie odmówiłem Anaelle i Nicolasowi fotografowania ich ślubu we Francji! Ten dzień na pewno na długo zapadnie w pamięci wszystkich gości i w mojej. Cudownie było czuć francuski klimat i doświadczać go na żywo. Merci Anaelle&Nicolas!

Zapraszam do obejrzenia tego niesamowitego dnia jeszcze raz!

Leave a Reply